RSS
 

MIAŁO BYĆ POGODNIE

20 październik

 

JESIENNE

       USPRAWIEDLIWIENIE

 

To nie łza…

To kropla dżdżu na policzku

zagościła przypadkowym smutkiem

 

Zapas łez

dawno temu wyczerpany

wesołości zapominaniem

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. agnieszka

    październik 20, 2015 o godz. 4:46 pm

    Podoba mi się. Wszelkie łzy zamknąć w karafce i doprawić gazem rozweselającym.

     
    • Zygmunt

      październik 21, 2015 o godz. 12:47 pm

      Masz rację w całej rozciągłości. Należy jednak zauważyć, iż w tej sytuacji przepadłoby większość wierszy, a samą satyrą człowiek oddycha bardzo rzadko.

       
      • agnieszka

        październik 21, 2015 o godz. 5:29 pm

        No cóż, wolę oddychać satyrą niż łzawym ujmowaniem uczuć lub innych kwestii. Z łezką mogę przeżywać, ale ujmować literacko wolę zabawnie, czasem cynicznie i zasadniczo z ikrą, a jeśli bywają tacy, którzy tej ikry nie widzą, to myślę, że nie widzą tylko ci, którzy sami nie mają.

         
  2. Zygmunt

    październik 21, 2015 o godz. 12:49 pm

    Tak na marginesie… Co sądzisz o moim „nowym” wierszu, o wyjątkowo tasiemcowym tytule?

     
    • barbara

      październik 21, 2015 o godz. 6:19 pm

      Najlepsza byłaby wyższość wiersza środkowego…

       
      • zygmunt

        październik 22, 2015 o godz. 7:24 pm

        Takiej opcji z n a w c y nie biorą pod uwagę. Albo – albo!
        Najważniejsze, by wierzyć, liczyć na natchnienie i doskonalić swój wiersz.
        Reszta jest milczeniem. /To nie moje/

         
        • barbara

          październik 23, 2015 o godz. 3:00 pm

          Mamy tylu mądrych mądrali, może coś wymyślą?

           
          • agnieszka

            październik 23, 2015 o godz. 5:14 pm

            Myślę, że ci mądrzy to pseudo mądrość.