RSS
 

PIĘKNO TOTALNEJ KATASTROFY

25 listopad

 

 

 

GREK  ZORBA

 

Świata małością

nie dosięgnę nieba

Nie zapalę gwiazd

nadziei ogromem

 

Zaplątany

w czarną pajęczynę krzyku nocy

niemą bielą skrzydeł aniołów

chichotem zagubionych mew

pobożnym życzeniem przetrwania

zachwytu miażdżącej katastrofy

płynę w miraż światła

morskiej latarni

 

Kapok słodki pomarańczą

solą morza przeżarty

do tańca wesołości

 

 

 

Zostaw odpowiedź