RSS
 

PRAWDZIWĄ ZIMĄ ROZWAŻANE

07 Sty

 

 

WYRWAĆ PAZUR

 

Palec szponem zakończony

pierś kroi skalpelem

Oko szeptem przyczajenia

gra źrenicą odkrywając nowe pola

tęczowej wrzawy

Serw obrazu

Muśnięcie siatki

Drżący zapis zranionego wizerunku

Akomodacja natury języka

na pobojowisku wykrzyczanych zdań

 

Nie szukam bryzy szeptu

Nie rozpinam żagla krzyku

Na falach twych loków wypływam w morze słów

Podróż bez akapitów w mgławicę wiersza

esencją jednego słowa którego i tak za dużo

między płomieniem a żarem popiołów

dogasającego ogniska

 

 

Zostaw odpowiedź