RSS
 

SMĘTEK – PORĄ ROZMYŚLANIA

10 wrz.

 

NIEDOSYT

SPEŁNIENIA

 

Poeta

rodzi się krzykiem rymów lata

w słońca spoconej aureoli

szarugą jesienną

z kroplami dżdżu na twarzach liści

mrozem zimy

w białym szalu śniegu

 

Umiera

dziewiczą zielenią źdźbła trawy

zrodzoną wiosny tchnieniem

której nie zdążył przytulić

wiersza białym szeptem

 

Zostaw odpowiedź