RSS
 

CZAS JAK RZEKA

11 listopad

 

TWOJA

        DOROSŁOŚĆ

 

Trwasz przy mnie

smukłością postaci

spojrzeniem wyniosłym

pod czernionymi rzęsami

W perfum aromacie

wyciągasz długopalce dłonie

po ofiarę dziękczynną

za to

że jesteś przy mnie

– – miłością

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. Barbara

    Listopad 13, 2016 o godz. 12:03 pm

    Pięknie to napisałeś, Zygmuncie. Tak może pisać mężczyzna kochający żonę, córkę, kochankę. Przeczuwam, że wiem dla kogo pisałeś ten wiersz.