RSS
 

MÓJ WIERSZ W OSTATNIM NUMERZE „AKANTU”

13 wrz.

 

WIECZNOŚĆ

 

Tacy sami…

Skażeni tym samym genem przetrwania

zapachy życia wciągamy przez nozdrza niepewności

tajemnicą jutrzejszego dnia – niezgłębioną znakiem zapytania

 

Wzrokiem

mgłą chwili istnienia zagubionym

wypatrujemy kolejnego słońca zenitu

Rzeką nadziei płyniemy po kres przemijania…

 

Ramionami delty  Ty  –  Ja

morze doznań witamy miłości czerwienią

słońca zachodem

–  Wiekuistym

 

 

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. agnieszka

    wrzesień 17, 2017 o godz. 9:07 am

    Gratuluje. A czy w Akancie ukazał się może mój artykuł o Lednickiej Wiośnie Poetyckiej? Nie prenumeruję póki co, a wiedza potrzebna do pracy. Pozdrawiam

     
    • zygmunt

      wrzesień 18, 2017 o godz. 10:14 am

      Agnieszko!
      W numerach AKANTU – wrześniowym i tym wydanym jak zwykle awansem – numerze październikowym, nie ma Twojej publikacji.
      Dziękując za dobre słowo w odniesieniu do moich utworów, zawiadamiam o spotkaniu w Dąbrówce – we wtorek, o godzinie 18 – tej.
      Pozdrawiam – Zygmunt.