RSS
 

JESIEŃ – PORA WIERSZY – NAJLEPSZA

22 październik

PROZA  ŻYCIA

 

Mój ogród

kolorami liści

w jesieni pogrążony…

 

Nagość drzew

z każdym dniem

coraz bardziej bezwstydna

 

Kluczem odlatujących gęsi

otwieram furtkę nostalgii

bramy zadumy

– szelestem spadających liści

Trwam

smutkiem nagich gałęzi

drwiącym chichotem wiatru

łzą deszczu na szybie

nutą radości zagubioną

na złoto-czerwonym dywanie

wspomnień euforii lata…

 

Pieśń jutrzejszego dnia

– grabiami wyśpiewana

 

Zostaw odpowiedź