RSS
 

ŁAWECZKA LITERACKA – „BOTANIK” W MAJESTACIE SPADAJĄCYCH GWIAZD

16 sierpień

    ŻYCZENIAMI PRZYWOŁAĆ

                   GWIAZDY

 

Temat przewodni kolejnej ŁAWECZKI LITERACKIEJ

– w Ogrodzie Botanicznym – / 19.08. br. godz. 16.00/– dotykający spadających gwiazd, nastraja życzeniowo.

Spada gwiazda – pomyśl życzenie!

W sytuacji gdy z sierpniowego nieba spadają gwiazd roje, można nie nadążyć z życzeniami.

Pozostaje piękno, cudowne wrażenie wtłaczające swym przemijającym błyskiem w stałość uroków krasy naszej planety.  To właśnie Ona swym oddechem złota i zieleni przygarnęła w swe ramiona wszystkie żyjące istoty.

O spadających gwiazdach pisało wielu poetów, zupełnie tak samo jak o :

wiosennym zapachu bzu,  bezkresie słońca promieni lata, jesiennych nostalgiach, kwiatach zimy na szybach malowanych.

W sytuacji sierpniowych nocy –  w niepowtarzalnej scenerii spadających gwiazd, krucha danina Kosmosu dla mieszkańców Ziemi jawi się przeżyciem zapierającym dech w piersiach. To właśnie ona  przywołuje tajemnicę ludzkiej egzystencji,  uderza odkrytym czołem w barykadę Słowa niewypowiedzianego dnia jasnością, niemą tajemnicą złota gwiazd w pejzażu nocy zagubionych zastygłą wyobraźnią piękna, okazjonalnie objawionego nocy świetlistym zatraceniem.

Niechaj zachętą do spotkania na ŁAWECZCE LITERACKIEJ będą słowa wiersza Jarosława Iwaszkiewicza :

„Takiej drugiej nocy nie będziesz już miał,

takiej łaski bogów nie będziesz już miał.

Gwiazdy i planety stańcie na chwilę,

na jedną chwilę, której powiem:  trwaj…”

 

I tak będzie w niedzielę – w BOTANIKU. Spadające gwiazdy wzrokiem wyobraźni – zatrzymamy. Unicestwimy Słowem, które na Ławeczce przysiądzie poezji wzruszeniem.

Zapraszam również swoim – dziewiczym wierszem, dotykającym deszczu gwiazd spadających w złoto słońca jutrzejszego dnia. Utwór opublikuję po niedzielnym spotkaniu. Niech żałują Ci, którzy osobiście nie wysłuchają tego poetyckiego przekazu w mojej interpretacji –  „na żywo” w Botaniku.

Dzisiaj – o tym sza!

 

 

 

 
komentarze 2

Kategoria: OGÓLNA

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. Barbara

    sierpień 16, 2018 o godz. 5:02 pm

    Przykro mi Zygmuncie, że nie usłyszę Twego wiersza o spadających gwiazdach. Przykro mi także, że nie mogę być obecna po raz któryś w Botaniku. Moje nogi powoli przestają mnie nosić. Dzisiaj pani doktor zaproponowała mi operację kolan. Nogi mam spuchnięte i bardzo bolące. Czas oczekiwania – może dwa, trzy lata (niestety, prywatnie mnie nie stać). Tak więc operację wykluczam. Pozostają zabiegi rehabilitacyjne z terminem od końca listopada. Bardzo mi żal, że powoli wyłączam się z działalności literackiej, choć pisania z całą pewnością nie zarzucę. Proszę, pozdrów ode mnie kogo będziesz uważał. A mnie jest po prostu smutno…

     
    • zygmunt

      sierpień 18, 2018 o godz. 3:54 pm

      Barbaro! Miało być lepiej a jest coraz gorzej. Smutna i bolesna to sprawa, szczególnie w aspekcie tak odległej perspektywy konkretnego leczenia. Cóż – służba zdrowia jaka jest – każdy widzi. Życzę polepszenia zdrowia, weny twórczej i poprawy samopoczucia. Pozdrawiam – Zygmunt.