RSS
 

POZNAŃSKIE KONSULTACJE LITERACKIE

13 sie

Kolejne spotkanie w ramach Poznańskich Konsultacji Literackich, odbyło się 13 sierpnia br.- tj. w dniu dzisiejszym, w sali Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu,  przy ulicy Ratajczaka.  Tematem wiodącym spotkania, było: ” Szatkowski i Wyrwa-Krzyżański – razem czy osobno?”.  Piszę na gorąco, późnym wieczorem, bezpośrednio po powrocie z tej imprezy do mego domu zatopionego o tej porze w cieple letniej nocy, spokojnej i nieco sennej o tej porze – siekierkowskiej wsi. Żywię nadzieję, iż zakończenie relacji z tego interesującego spotkania, uda mi się zrealizować jeszcze przed upływem tej doby.

Spotkanie, tradycyjnie otworzył Jerzy Beniamin Zimny, zastępca prezesa ZLP Oddział Poznań, inicjator tego  przedsięwzięcia. Prezes ZLP. O.P. – Zbigniew Gordziej, spotkanie /jak zawsze/ – zaszczycił swoją obecnością. Wśród licznie zgromadzonych osób, rozegrał się spektakl niosący przywołanie poetów, którzy odchodząc z tego świata, pozostawili po sobie ślad, który nigdy nie zostanie zatarty, słowo poezją niesione, które o każdej porze dnia słońca promieniem przywoływać będzie to,  co w szarzyźnie ludzkiej doli i niedoli  napełni wiarą w nieskończoność piękna. Jerzy Beniamin Zimny, udostępnił zebranym film ze spotkania z Tadeuszem Wyrwą -Krzyżańskim, zrealizowany krótko przed śmiercią poety, eseisty, malarza. Tadeusz – rażony chorobą, był przykuty do łóżka. Wszelkie próby ratowania Jego zdrowia spełzły na niczym. Odszedł w zaświaty, zostawiając nam olbrzymi dorobek:  23 wydane tomy wierszy, 3 książki prozatorskie, 9 dla dzieci, wiele  obrazów, które z uwagi na ich oryginalność, głęboko przemyślaną i realizowaną artystyczną wizję, pozostaną  w naszej pamięci. Podobnie sprawa wygląda z Jerzym Szatkowskim. Poetą, grafikiem, człowiekiem czynu, który do ostatnich dni swego życia tworzył, by  pozostawić bogaty dorobek, który siłą swej poetyckiej zaciętości, mocą umiłowania drugiego człowieka zasłużyć na dozgonną pamięć, przetrwać swym dziełem w następne pokolenia. Dwaj poeci, artyści malarze. Dwie osobowości talentem skażone na miarę pamięci XXI wieku. Pozostały obrazy, grafiki i przede wszystkim wiersze często swą literacką konstrukcją sięgające apogeum Słowa, które oryginalnością języka, język ten ewidentnie wzbogacają, prowokując do jego umiłowania.

Dialog w kwestii konfrontacji poetów prowadzili: Jerzy Beniamin Zimny i Jerzy Grupiński. Tak się złożyło, iż zostałem poproszony do czytania – recytacji wierszy Tadeusza Wyrwy-Krzyżańskiego z ostatniego tomiku, rysującego w sposób absolutnie przejrzysty sprawę rozstania się z życiem, ziemską egzystencją; twórcy świadomego do końca dramatu  chwili, tej ostatniej, pustką nasyconej. Wiersze przepojone zimną świadomością rozstania z tym co doczesne i powitania nowego świata doznań, widzianego w perspektywie nawrócenia – /” czterdzieści lat nie byłem u spowiedzi„/ – to tak na wszelki wypadek głosi otwarcie poeta – gdybyś Ty Panie faktycznie istniał. Słowa poety, które nie do końca w całej rozciągłości  rzetelnie cytuję, wybijają li tylko ich jednoznaczny sens.  Tadeusz Wyrwa-Krzyżański do końca szczery w swej poezji,  zaangażowany w sprawy pojmowania świata, jego afirmacji, ujmowania ziemskich zdarzeń w sidła piękna nie tylko słowem wielbiącym namiętność, kobiet umiłowaniem, lecz także obrazem niewinności –/kwiaty/ – pędzlem artysty do wiecznego życia przywołanych,  dziełem zastygłym Jego niespokojną, twórczą wrażliwością. Dzisiaj nieśmiało oceniamy osobowości poetów których pożegnaliśmy. Jak wśród artystów bywa, rzeczą najważniejszą jest dorobek, to czym artysta zdołał zaskoczyć odbiorcę, tajemnicza magia Słowa. Dzięki tej magii, dzisiaj wspominani poeci pozostaną w nas pięknem dzieła, wartością niezbywalną, którą  w każdej chwili przywołasz wspomnieniem.

Druga część spotkania, zgodnie z formułą Poznańskich Konsultacji Literackich, zaowocowała „wywołaniem do tablicy” poetki, malarki, autorki wielu wspaniałych fotografii – Marii Magdaleny Pocgaj. Moderacja – Anna Andrych. Swoboda i profesjonalizm prowadzonej konwersacji, pozwoliły poznać wszelkie – za i przeciw – w artystycznym życiu bohaterki spotkania. Od wielu lat – członek  ZLP O.P.  Bogaty dorobek literacki, wystawy fotografii, bogata twórczość malarska, szczególnie gloryfikująca tematykę marynistyczną. Ostatnie zainteresowania – to odkrywanie tajemnic Świata Północy przemierzanego przez stada reniferów. Refleksjami na temat  swych „mroźnych” podróży autorka wielu książek poetyckich, wzięty krytyk literacki, podzieliła się z uczestnikami spotkania zupełnie ciepło, tym samym zyskując ich sympatyczną akceptację, o podziwie nie wspomnę.

Perełką spotkania, według mojej oceny był wiersz Jerzego Grupińskiego, napisany wspomnieniem o wielu wspaniałych poetach, którzy zaistnieli w poznańskim kręgu poezji, -/Klub Literacki C.K. Zamek/ – odeszli w zaświaty, pozostawiając po sobie to co nazywamy klejnotem słowa.

O tym w następnej relacji bo północ tuż, tuż.

 

Może

jasny gwint – północ przed chwilą minęła/?/.

Dobranoc.

Dobranoc po nowy wiersz.

Reszta milczeniem…

Zasnęła.

 

 
 

Zostaw odpowiedź