RSS
 

WIGILIA 2012

24 grudzień

 

 

Wigilijna wieczerza.

Rodzina w komplecie. Stół przepięknie przybrany. Zapach potraw. Uroczysty nastrój potęguje kolęda z głośnika. Opłatek. Życzenia.

Rozmawiamy.

Tyle jest do opowiadania. Chyba nie starczy nocy. Szare dni, które zostały za nami, nie dawały szans na taką wymianę poglądów, spostrzeżeń, odkrywanie nowych wartości drzemiących pod kołdrą zabiegania. Teraz, w tej uroczystej chwili, wszystko wygląda inaczej. Spokojnie, bez pośpiechu konsumuję kolejne danie i bez pośpiechu słucham. Nie śpieszno mi również do zabrania głosu. Nikt nie goni. Przełknę ostatni kęs karpia, zapiję kompotem, w pełnym skupieniu, we właściwym momencie podzielę się swoją nowiną.

Zagadałem wierszem.    Jakże inaczej.

 

ZMAGANIA

 

Słowa

Uczynki

Dobre

Złe

Podniebna drabina

Tyle potraw

Kolęd tyle…

W stajence

Twój błogi sen

przytuleniem przebudzenia

 

Zostaw odpowiedź