RSS
 

OPŁATEK SŁOWA

26 grudzień

 

Traktując Słowo z pominięciem alfabetu, spadamy w czystą przestrzeń nieskażoną światem emocji. Nie starajmy się, aby za sprawą słowa- wyglądała śmiertelnie poważnie. Słowa wzajemnie przenikają się barwami naszych pragnień, dążeń, tęsknot.  Nie narzucajmy im sztucznych podziałów i wyimaginowanego przerostem wyobraźni kolorytu!

Właśnie tak – powstaje wiersz. Spontanicznie, w aureoli wyuzdanej literacko ekspresji. Tylko takie SŁOWO mówi.  Dialog. Rozmowa. Słowem dotykamy otoczenia, krajobrazów tętniących życiem. Krajobraz może być ładny – słowo – nie. Ono ucieka od patosu. Usilnie przekonuje o swoim istnieniu, niezależnie od dziurawych emocji, ingerencji we własne członki, w organa wewnętrzne skutkujące żółcią. To tylko jeden biegun słowa. Na drugim biegunie – dynda strach. Ten sam, niezmienny od lat, zawieszony na ramieniu drugiego człowieka. Jego przeżywanie stanowi tło intensywności dociekań w chwilach zwątpienia, nieśmiałego, wręcz bojaźliwego dotykania życia.

Życie – to Słowo.

Słowo – to wiersz.

Przerażony nieoświetlonym pokojem, pełnym ludzkich pragnień.

To takie mądre.

SŁOWO –  ciałem się stało.

 
 

Zostaw odpowiedź