RSS
 

C.D. SMUTNYCH WIERSZY PACHNĄCYCH JESIENIĄ

11 listopad

MAJESTAT

 

Przetrwałaś królewską dostojnością

Malachit szaty

Czerwień korali

Liczyłem je pełnią księżyca

w pościeli schyłku lata

 

Ciszą bezsennej nocy

o świcie

zachrypniętym wzrokiem

ścigałem ptaka unoszącego w jesień

– pocałunek lata

 

Wiersz z mojej książki poetyckiej „DYWAGACJE OKAZJONALNE”, wydanej w 2008 roku.

C.D.N.

 

 

Zostaw odpowiedź