RSS
 

MARZENIA – II

30 grudzień

UNICESTWIONA

BEZNADZIEJNOŚĆ

 

beznadziejnie pochmurny wieczór

brudne niebo

bez nadziei na gwiazdy

beznadziejne łzy kapią z chmur

beznadziejna mgła

wstrzymuje pociągów odjazdy

 

biegnę

beznadziejnie zmęczony

szukam

dworca peronu

beznadziejny sen mi się śni

 

– – przebudzenie

spacer do marzeń domu

kluczem nadziei otwierasz drzwi

 

Wiersz z książki „ŁZA POMARAŃCZY”

 

Zostaw odpowiedź