RSS
 

PISMO LITERACKIE – PROTOKÓŁ KULTURANY

22 sie

Oto mój wiersz, który zagościł na łamach najnowszego Protokołu Kulturalnego

Zdarzenia w nim zawarte dotyczą przemijania. Całość osadzona w klimacie pór roku, puenta utworu pozwala jednak otworzyć nowy horyzont, uruchomić nowe spojrzenie na możliwości powrotów do tego co zostało trwale zapisane w naszych sercach. Takie były zamierzenia twórcze. Jak odbiera to czytelnik – to sprawa zupełnie indywidualna i nie koniecznie musi pozostać w zgodzie z tym, CO POETA MIAŁ NA MYŚLI.

 

UFNOŚĆ

 

Zieleń

sezonowa

pokrętna

Kwiaty

naglone

piękna przetrwaniem

Łany zbóż

karnie

idące na rzeź

Złoto liści

kałużami studzone

 

Czasu bieg szalony…

 

Miłość

bliska

daleka

 

– Jutro stopnieje śnieg

 

 

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. zdzich

    sierpień 26, 2021 o godz. 12:50 am

    Witaj Zygmuncie, ja ten twój wiersz tak odczytuję………………

    Ufność
    ……
    Zieleń szmaragdowa
    sezonowa jesienno-letnia
    taka pokrętna
    kwiatami przystrojona
    naglona przemijaniem
    piękna w przetrwaniu
    gdzie złote łany zbóż
    w karmę zamienione
    idą jakby na rzeź
    złote liścia spadające
    w kałużach chłodzone jak gondole się kołyszą
    czasu bieg szalony nie zatrzymasz
    lecz miłość nasza
    jeszcze taka bliska
    z latami już daleka
    topniejąca jak śnieg.
    …………..
    Zzdzich. Co sądzisz dobrze go zrozumiałem?

    Pozdrawiam serdecznie…

     
    • zygmunt

      sierpień 28, 2021 o godz. 6:21 pm

      Zdzisławie – wiele zaczerpnąłeś z mojego wiersza. Moje uwagi dotyczą kilku kwestii. Pierwsza uwaga: puenta. U mnie – miłość pojawia się na nowo razem z topniejącym śniegiem, u Ciebie siła miłości zjawiskiem tym słabnie. I tu różnica zasadnicza. Co do składni: proponuję – „w kałużach się kołyszą jak gondole” i dalej – ” nie zatrzymasz czasu szalonego biegu” i sama końcówka, proponuję skrót: „miłość nasza/ jeszcze tak bliska /upływam czasu daleka/ jak śnieg topniejąca.
      Pozdrawiam. Życzę dalszej weny i dużo zdrowia.

       
      • zdzich

        sierpień 29, 2021 o godz. 1:33 pm

        Witaj przyjacielu, ja ten wiersz tak odebrałem i odczytałem. Widocznie nie tak jak Ty chciałeś pokazać. A składnie tak ująłem by nie zgubić Twoich słów, które nie chciałem pominąć. Dużo zdrówka i weny – pozdrawiam serdecznie…