RSS
 

SPOJRZENIE W PRZESZŁOŚĆ. PRZYWOŁANIE POETKI

25 sie

Dzięki internetowi, możemy na bieżąco śledzić bieżące publikacje niesione za pośrednictwem periodyków literackich. To wielka sprawa, szczególnie ważna w dobie pandemii. I tak, ostatni numer  PROTOKOŁU KULTURALNEGO, niesie nam wiersz poetki Bogny Wiczyńskiej, utwór bez tytułu, traktujący o wielkiej miłości do dziecka, które za sprawą szczęśliwej matki, jest od samego zarania przygotowywane do późniejszego postrzegania świata. Bognę –  jeszcze jako młodziutką dziewczynę, poetkę, która już wtedy – /i tu przywołanie opinii szefa Klubu Dąbrówka – Jerzego Grupińskiego/ – prezentowała wielkie zdolności nietuzinkowym oglądem słowa w swych wierszach,  pamiętam doskonale, gdyż taka osobowość, taki talent, nie mógł pozostać – niezauważalny. Był czas, gdy Bogna zarzuciła spotkania w klubie literackim. Dzisiaj łatwo mogę wysondować, iż powodowały to względy natury osobistej, czas realizacji życiowych planów, których owoce teraz, za sprawą publikowanych w internecie fotografii i napisanych wierszy  dostrzegamy i kontemplujemy. Nie ma tajemnicy. To rodzina i wspaniałe pociechy, dające radość i zadowolenie. Po tym sympatycznym wstępie, pragnę przywołać wiersz Bogny, który mówi o tym, co sugerowałem w swoim wywodzie:

Bogna Wiczyńska

 

   *     *     *

nie uprzedzałam cię córeczko

że z tego ziarnka którym jesteś

wyrosną dłonie stopy palce  dwoje oczu

a ja ci pokarzę

jak nimi dotykać co one mogą

zobaczyć poczuć chwycić

 

lecz gdy już to pojmiesz

i zechcesz wszystkiego spróbować

rękami ustami oczami

to zacznie ci brakować – to rąk

by poczuć

to oczu by zobaczyć

to stóp by uciec

 

Wierzę -/tak jak matka – autorka wiersza, na pewno!/ – że mimo wszystko, świat córki Bogny, okaże się dla Niej przyjazny, przed którym ucieczka pozostanie w kręgu poetyckiej wyobraźni.

Serdecznie pozdrawiam Bognę, życzę najwspanialszych doznań płynących ze szczęśliwego macierzyństwa i do zobaczenia w Klubie Jerzego Grupińskiego.

 

 
 

Zostaw odpowiedź