RSS
 

KONIEC ŚWIATA – MALINOWEJ KARAFKI POZBAWIONY

27 styczeń

 

 

Pisałem w OGÓLNEJ, że z bolesnych /fizycznie/ przyczyn, nie mogłem uczestniczyć w konkursie jednego wiersza – O MALINOWĄ KARAFKĘ. Obiecałem, iż wierszem jaki przygotowałem na ten turniej podzielę się, publikując go na mojej stronie. Może organizator- Teresa Januchta, wypowie się – czy utwór miał szansę na łyk malinówki.

 

KONIEC ŚWIATA

– WYNALAZKAMI REALNY

 

Przepowiednia Majów,

pisana grudniową porą,

mojej ręki drżeniem…

Ruskie wynalazki :

– młotek Paramonowa,

– koktajl Mołotowa,

– klatka Schodowa,

odejdą w niebytu przestrzenie

Apokalipsą pędzi północy goniec.

Pomyłka wręcz szalona.

Wchłania mnie fala gorąca.

Półnaga sąsiadka na Schodowa klatce,

namiętnie szepcze :

Kochaj mnie do końca !

Jej nagość w moje ramiona.

 

Młotek Paramonowa ?

Koktajl Mołotowa ?

 

Mój koniec świata – do bólu realny.

Zmiażdżenie czaszki ?

Ciała spopielenie ?

Po klatce schodowej 

wspina się żona.

 

 

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. Teresa

    styczeń 30, 2013 o godz. 9:53 pm

    Świetny wiersz z zaskakującą puentą. Ale o przyznaniu malinowej karafki nie ja decydowałam.